Mostrando entradas con la etiqueta Joanna. Mostrar todas las entradas
Mostrando entradas con la etiqueta Joanna. Mostrar todas las entradas

jueves

Cerrar imaginario




"Yo sólo puedo vivir con el corazón y tú vives según los principios".
- León Tolstoi, Anna Karenina



Y el tren partió. Así, simple y llanamente.
Como si la vida hubiera salido corriendo de una esquina cercana.
En algún lugar del mal desamor había
emociones salvajes y muy explícitas. Como la muerte definitiva.

Y el alma se fue volando para mirar en otra dirección.
Los ojos negros se enfriaron, algo sorprendidos.
Sí. Esos ojos negros, la exuberancia del cabello oscuro -
Y el triunfo de esta morena teñido de impotencia,

Después de siglos de reinado de rubias de cara pálida,
Hermosas pelirrojas que encienden los sentidos,
Una morena parece morir tan torpemente,
Suicidarse en el contexto de convenciones?

Anna, bella y buena, cerca del corazón que llora
de añoranza por una relación difícil, envidiando tu coraje
para vivir intensamente, luchando por tu felicidad,
captando débiles rayos de algo que era sagrado.

Las amapolas crecen sobre las ruinas de los malos amores,
ardiendo con el rojo de la sangre o del fuego del infierno.
Como tornados de emociones que chisporrotean dolorosamente,
el amor ciego se desvanece en la oscuridad de la subestimación.

Las morenas y las rubias aman lo mismo.
Las aduanas pasan y cambian con el tiempo.
Y la pasión embriagadora nos sopla como los vientos
que se calman con tacto cuando la muerte nos abraza.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 12 jul 14




Bliska wymyślona

"Ja mogę żyć tylko sercem, wy zaś żyjecie według zasad".
- Lew Tołstoj, Anna Karenina

I odjechał pociąg. Tak po prostu, zwyczajnie.
Jakby życie wybiegło zza pobliskiego rogu.
Gdzieś tam w złym niekochaniu zawisły emocje
Dzikie, bardzo dosadne. Jak śmierć ostateczne.

I dusza odleciała spojrzeć w odwrotną stronę.
Czarne oczy ostygły poniekąd zdziwione.
Tak. Te czarne oczy, bujność ciemnych włosów -
I ten triumf brunetki podszyty niemocą,

Po wiekach królowania bladolicych blondynek,
Prześlicznych rudowłosych rozpalających zmysły,
Pojawia się brunetka by umrzeć tak niezręcznie,
Samobójstwo popełnić na tle konwenansów?

Anno piękna i dobra, bliska sercu, co płacze
Tęsknotą trudnej relacji, zazdroszcząc ci odwagi,
Że żyłaś intensywnie, walcząc o swoje szczęście,
Łapiąc nikłe promyki czegoś, co było święte.

Na gruzach złych miłości wyrastają maki,
Płomieniste czerwienią krwi lub ogni piekielnych.
Jak tornada emocji roziskrzonych do bólu,
Ślepa miłość gasnąca w mroku niedomówień.

Brunetki i blondynki kochają tak samo.
Obyczaje mijają i zmieniają się z czasem.
A namiętność upojna targa nami jak wiatry,
które milkną taktownie, gdy przytula nas śmierć.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 12 VII 14


Les  dejo su Web para que la visiten, es maravilloso su Blog igual que ella JoAnna


https://venapoetica.blogspot.com/